15 lipca 2011

17 czy 24.

Zapomniałam jak dużo z repertuaru Happysad'owych piosenek we mnie siedziało kiedyś i chyba siedzi do dziś, bo oto znowu mają kutwa sens. Jestem ich głodna. Np.

Partyzant K

Tych kilka nocy tych parę dni
kiedy wszystko było tak
Ty byłaś rzeźbą a ja partyzantem
i wiem
że Ty i ja - dalibyśmy się wychłostać
aby mogło tak pozostać

Nie to miejsce nie ten czas
To nie tak
ja nienawidzę jak
Liczysz myślisz patrzysz ile to już lat


Bo całe nasze życie to
To nie te długie lata a
Tych kilka krótkich dni
i tych parę chwil z których
niby nie wynika nic

Albo sensualna i pamiętna Łydka.

I nie obchodzi mnie 17 czy 24, bo to nie o to chodzi. Wszystko to mnie cieszy co guzik nie od tego płaszcza. Super. Romantyzm umarł, a ja go opłakuję co dnia. Co noc. I z tego nie wynika nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz