25 września 2013

ks. Jan Twardowski

"Żeby się obudzić"

żeby się obudzić rano

doprowadzić włosy do opamiętania

umyć się i ubrać

postawić czajnik z gwizdkiem

odgarnąć z okna samotny deszcz

trzeba się oprzeć na tym co wymyka się jak mokry kamyk

na sekundzie której już nie ma

na myśli której nie sposób dotknąć

na sile ciążenia co oddala tego kogo się kocha

kochamy od razu dwie osoby niemożliwe do kochania

bo tę co za blisko i tę co za daleko

i chyba nawet dlatego umieramy

żeby nas było widać i nie widać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz