08 lipca 2010

Upał

Na zewnątrz upał, więc chowam się w domu z książką i czereśniami, malinami, ostatnimi truskawkami. Przeczytałam ostatnio powieścidło pt. "Leven" Szlendaka, co mi zrobiło dobrze. Moje mediewistyczne zboczenie i miłość do Torunia, sprawiły, że zassałam książkę w kilka godzin. Miłośnikom kryminałów z wątkiem historycznym wielce zatem książkę polecam. Cena nie zabija, bo kupiłam ją w Taniej Książce za 9.90.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że za nic nie mogę skończyć ostatniego rozdziału mojej mgr. No po prostu bojaźń mnie ogarnia jak mam zacząć wprowadzać staroniemieckie źródło do akcji. Chyba marny ze mnie historyk, albo zbyt odpowiedzialny...

Choć nie powinnam chłonę lato, a raczej jego miłe elementy, bo samej pory roku nie cierpię!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz