I znów mnie nosi! Nomadyzm mój fizyczny i emocjonalny, taka wcale przynależność, a uzależnienie raczej, co powoduje płodność mojego umysłu w plany ucieczki, które w zasadzie są zamkniętym kołem raczej, łodzią - która chce odpłynąć, iluzją stabilności i stabilizacji. A gdyby tak uciec i zacząć wszystko do nowa? ... zachodzę w głowę dlaczego tak jest zawsze wtedy, gdy istnieje plan działania na najbliższe 5 lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz