16 grudnia 2013
Do K.
Dziwne stany duszy,prowadzą zwykle do dziwnych nocy gdy nie śpisz,gdy nie śpi ktoś obok Ciebie. Tak było i tym razem, noc i ulice starówki. Coś czego nie zapomnę. Mocny bo pewny uścisk Twojej dłoni? A może niepewny i trzymający mnie, aby się nie rozłączyć i nie zgubić w deszczu? Mylne sygnały, które wysyłało moje ciało pełne głodu, ale i zażenowania reakcją na to jak miłe mi Twoje ciepło. Nic o Tobie nie wiedziałam, Ty o mnie też niewiele. Znajomi znajomych. Tak mało, a tak dużo w małym mieście. Jednak do dziś czuje Twój uścisk dłoni, gdy mnie prowadziłeś do obcej sypialni. Wszystkie brzydkie rzeczy, które szeptałam spijałeś od razu z moich ust. Stwierdzam ze wstydem, że nie mogłam przestać!
Nigdy Ci tego nie powiem, ale wciąż jestem głodna, coraz bardziej, inaczej i głębiej...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz