20 maja 2014

monolog do PK

Bardzo, bardzo źle.

Wyjedź, nie czujmy tego dziwnego czegoś.

Nie myślmy o sobie cały czas, nie patrzmy na siebie porozumiewawczo, nie dbajmy o to czemuśmy smutni. Nie czekajmy tak na spotkania.

Nie pisz mi więcej, że mam być dzielna, bo robię to tylko dla Ciebie...

Houston mamy problem.

Proszę, odejdź... proszę nie mogę się w Tobie zakochać.

Oboje jesteśmy zmęczeni bólem i życiem, bałaganem w nas, szaleńczo lgniemy do swoich, takich samych ran.

Czuję siłę tego prądu, ale pragnę pozostać na brzegu z całego serca rozsądku.

Z całego rozumu - nie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz