Wyjedź, nie czujmy tego dziwnego czegoś.
Nie myślmy o sobie cały czas, nie patrzmy na siebie porozumiewawczo, nie dbajmy o to czemuśmy smutni. Nie czekajmy tak na spotkania.
Nie pisz mi więcej, że mam być dzielna, bo robię to tylko dla Ciebie...
Houston mamy problem.
Proszę, odejdź... proszę nie mogę się w Tobie zakochać.
Oboje jesteśmy zmęczeni bólem i życiem, bałaganem w nas, szaleńczo lgniemy do swoich, takich samych ran.
Czuję siłę tego prądu, ale pragnę pozostać na brzegu z całego
Z całego rozumu - nie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz