06 czerwca 2010

Przepraszam

Zdarza się, że czekasz na to słowo.
Już chcesz puścić wszystko w niepamięć, wybaczyć wspaniałomyślnie, darować i żyć dalej szczęśliwie, ale nie możesz, bo on nie przeprosił.
Z czasem wszystko zaczyna zakrawać na kpinę.
Więc czekasz i roznosi Cię czy to furia czy niedowierzanie.
A potem On głupio pyta czemu jesteś zła.

Patrzysz na niego z osłupieniem i pytasz sama siebie:

-nie żałuje?
-nie obchodzi go jak się czujesz?
-kłamał, że wie co źle zrobił?
-nie zależy mu na waszych relacjach?
-(gorzej jeśli) jest aroganckim, apodyktycznym i egoistycznym palantem?
-nie myśli o Tobie poważnie?
-nie wie nic o kobietach?
-i tak zrobi to ponownie?
-ma jakiś własny życiowy problem, i spieprza po drodze co się da, byle tylko się nie przyznać?
-jest niedojrzały i nie wie czego chce od życia, a tym bardziej od Ciebie

Ciężko stwierdzić? Nic dziwnego, skoro słowo "przepraszam" przegrywa z "kocham Cię".

Czytałam ostatnio o takim badaniu, co w zasadzie dla nich i dla nas oznacza "przepraszam".

I zgadzam się z panią badacz, dla mnie ważne są przeprosiny, mam rozbudowaną sferę werbalną, oj mam.

I tylko dalej piszą, że dla faceta, jeśli już coś źle zrobił, to jedna wielka irytacja takie przeprosiny, bo mleko już się rozlało i po co to robić.

I dalej jest już wierutne kłamstwo... że faceci wolą działać, niż gadać.

Sorry, chyba w łóżku, bo w życiu to im coś nie bardzo wychodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz