Weryfikacja, weryfikacja, weryfikacja... czas na wnioski, na które nie jestem gotowa. Po odebraniu wczoraj dyplomu miałam taki zjazd humorystyczny, że nawet 16 godzin snu by mi nie pomogło. Co dalej z życiem mym?
Ciekawe, że jak o czymś zapomnisz, zostawisz za plecami i pójdziesz dalej, życie Ci o niespełnionych planach i marzeniach przypomni. Ostatnio miała okazje uczestniczyć w szkoleniu z zarządzania kulturą (było świetnie, choć mroźno)gdzie znowu usłyszałam, iż powinnam iść na doktorat. Drugi impuls dała mi moja promotorka, która chce zgłosić moja pracę do konkursu prac magisterskich o tematyce toruńskiej.
No tak komuś kto się zajmuje przeszłością, najtrudniej odpowiedzieć sobie na pytania dotyczące własnej przyszłości...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz