Jestem stara.
Dzięki wszystkim za życzenia, za tort ze sztucznymi ogniami, bal, szampana! Jestem bardzo wdzięczna.
Jestem spanikowana.
Chcesz czy nie, na balu magisterskim temat pracy magisterskiej pada zbyt często. Czas się zabierać, błagam żeby tylko nie wydarzyło coś, co mi nie pozwoli pisać, gdy już usiądę. Wstępny termin obrony z możliwością składania na doktorat: 29 czerwca.
Jestem sama.
Czasem tak samo jak komuś, nie umiemy darować sobie. Totalnie rozbita zbieram jego rzeczy ze swojego życia, by mu je oddać. Zupełnie, jakby to miało sens jakiś. Nie dobrze mi, a piosenka Renaty Przemyk "bo jeśli tak ma być" przeszywa mnie po prostu strumieniem prawdziwości. Nie ma nic gorszego gdy ludzie się kochają, ale po prostu im nie wychodzi. Nie zostaje już nic do powiedzenia. To mdli... to sprawia że nie ma po co wstać rano...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz