Muszę przestać zarywać noce. Muszę przestać tyle pić. Dziwne (przyjemne, choć słabo do tej pory znane)uczucie, gdy podrywa Cię najfajniejszy facet w knajpie. Iskrzy cały wieczór, rozmowa się klei, on dotyka Twoich włosów i dłoni, błaga o Twój numer telefonu, mówi Ci, że jesteś delikatna, piekielnie inteligentna i tak cudownie pachniesz. A potem dowiadujesz się, że Cię okłamał, że jednak ma dziewczynę. Więc tak to wygląda z drugiej strony. Myślę, że po tym co ode mnie usłyszał na temat swojej wątpliwej moralności już do tej knajpy nie przyjdzie. Trochę szkoda Michał, że tak wyszło, bo rzeczywiście wpadliśmy sobie w oko. I było to niesamowite zaskoczenie, zwłaszcza wobec tego, w jak pokręcony i zabawny sposób wieczór się rozpoczął.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz