14 marca 2014

przesilenie

Właśnie oberwał mi się żyrandol. Poza tym była w tym miesiącu zepsuta spłuczka i hydraulik za 150 zł, a także malowanie ścian za 200 zł. Przesilenie czuję bardzo mocno. Przesilenie życiowe. Jestem zła i rozczarowana. Samodzielność jest beznadziejnie smutna, samotna i kosztowna. Nie wiem do czego ludziom się tak spieszy. Na dziś dzień chce mi się wyć, bo nagle czuję, że nie jestem w miejscu w którym powinnam, albo w którym źle się czuję.

Chciałabym być gdzieś dalej, z kimś kim myślałam, że jesteś. Tęsknię za kłamstwem. Och Siostro, ktoś musiał to zrobić, jednak przez twojego nieoczekiwanego smsa ... też chce mi się wyć.

Tak mi źle w trakcie tego przesilenia, choć pozornie jest w końcu okej. Zawodowo jest oej, finasowo jest okej, a w życiu osobistym tak jak chcę, czyli na zawsze już pusto. Dlaczego więc chcę czegoś więcej?

Kto to ogarnie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz